Codziennik Stoika / 06.09.2025

Cropped Logodrogastoika 1 2

Stoicka inspiracja dnia :

Jak dziś dbałem o równowagę między szacunkiem dla innych a szacunkiem dla siebie?

Szacunek dla innych bez szacunku dla siebie to uległość.
Szacunek dla siebie bez szacunku dla innych to pycha.

Prawdziwa równowaga zaczyna się tam, gdzie nie muszę wybierać między sobą a światem, tylko widzę, że jedno i drugie zasługuje na miejsce – i na granice.


Czy dzisiaj mówiłem „tak” dlatego, że chciałem – czy dlatego, że bałem się powiedzieć „nie”?
Czy słuchałem drugiego z uwagą – ale nie zapominałem o swoim głosie?
Czy ustąpiłem, bo to było mądre – czy bo nie umiałem się postawić?

Bo szacunek dla siebie to nie mur. To nie chłód. To ciepło – ale z granicą.
I odwrotnie: szacunek dla innych to nie uległość. To obecność – ale bez zaniku siebie.


Dziś próbowałem słyszeć innych – i jednocześnie nie zagłuszać siebie.
Nie przerywać – ale też nie milczeć, gdy coś było ważne.
Zgodziłem się na kompromis – ale nie na poświęcenie siebie.

To nie była walka. To była troska: o relację – i o własny kręgosłup.

.

Brak równowagi: „Zgodziłem się, choć wszystko we mnie krzyczało, że to za dużo.”
Równowaga: „Powiedziałem: ‘Rozumiem cię – ale dziś nie mogę. Nie chcę zrobić tego kosztem siebie.’”

Równowaga nie polega na równej ilości dawania i brania.
Polega na tym, by dawać nie z pustki – ale z decyzji.
I by mówić „nie” nie z egoizmu – ale z troski o to, co naprawdę ważne.

Czy dziś szanowałem siebie bez deptania innych? Czy szanowałem innych bez zapominania o sobie?

Bo prawdziwy szacunek to nie akt – to postawa.
Taka, w której i ja, i drugi człowiek, mogą stanąć prosto. Bez lęku. Bez dominacji.
Z uważnością. I godnością. 

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry