Przesadna troska o to, co inni ludzie myślą o mnie, była źródłem niepokoju. Teraz rozumiem, że nie mam kontroli nad tym, co inni myślą, i że to, co myślę o sobie, jest najważniejsze.
Pragnienie doskonałości prowadziło do nieustannego stresu i niezadowolenia. Stoicyzm pomógł mi zrozumieć, że doskonałość jest niemożliwa, ale dążenie do doskonalenia siebie jest ważne.
Skłonność do wybuchów złości była źródłem niepokoju zarówno dla mnie, jak i dla innych. Stoicyzm nauczył mnie technik radzenia sobie z emocjami, takich jak medytacja i refleksja.